Polecany post

W stronę ojca. Warsztat męski (X edycja)

Dwa dni intensywnej i uważnej pracy nad zmianą. Nad odzyskiwaniem mocy. Czas kontaktu ze swoimi emocjami. Relacja z ojcem jest bardzo ...

wtorek, 29 grudnia 2020

Jesteś mężczyzną? Uważaj, możesz wyginąć!

 

Żyjemy w paradoksalnym świecie. Władza należy do mężczyzn, ale życie już nie. Ofiarą patriarchatu są także jego twórcy.


Świat, w którym polityką, biznesem i kościołem rządzą mężczyźni, zbiera krwawe żniwo. To właśnie mężczyźni szybciej umierają i często z własnej ręki.

I nie mówię o covidzie. Mówię o statystykach sprzed pandemii. W Polsce kobiety żyją o osiem lat dłużej. Czyli mają dodatkowe trzy tysiące dni, podczas których mogą cieszyć się porankami, spotkaniami z wnukami lub smakiem ulubionej herbaty.


Krótsze życie mężczyzn

Dlaczego mężczyźni żyją krócej? Zapewne ma to związek z wychowaniem. Z tym, że „trzeba być twardym nie mientkim” i „chłopaki nie płaczą”. Więc dorośli mężczyźni nie dbają o siebie. Unikają lekarzy. Nie przyznają się do słabości. Umierają w milczeniu.

Nie mają kontaktu ze sobą, więc nie potrafią nawiązać bliskich relacji. Pogrążają się w depresji. I mordują się sami. Codziennie w Polsce około stu pięćdziesięciu mężczyzn dokonuje próby samobójczej. Udaje się dwunastu. Rocznie to ponad 4,5 tysiąca ofiar.

Codziennie w Polsce skutecznie udaje się zabić dwóm kobietom. Mężczyźni zdecydowanie przodują.

Co się dzieje? Dlaczego bycie mężczyzną wiąże się z zagrożeniem życia? Stworzyliśmy świat, który popycha nas do samozagłady.


Jestem mężczyzną, więc dobrze znam te podskórne prądy ambicji, które każą pracować ponad miarę. Nie oszczędzać się. Znam te podszepty, które pchają do nadużywania alkoholu, zdrowia, życia. To cena, którą płacimy za bycie mężczyzną.

Nasza kultura nie ma litości dla słabości. Spójrzcie na wysychające rzeki. Na miasta spowite smogiem. Na dzieci kopiące kobalt do naszych smartfonów.

To kultura, w której mężczyzna jest władcą. I niewolnikiem. Niewolnikiem własnego wyobrażenia o szczęściu. „Będę szczęśliwy, gdy będę miał władzę, skarby, seks”.

To nie działa. Ale wciąż o to walczymy. Jesteśmy jak lemingi biegnące w przepaść. Wiadomo, że przepaść jest, ale dalej biegniemy.

Ponieważ nie mamy szacunku dla siebie, nie mamy szacunku dla planety. Ponieważ niszczymy Ziemię, niszczymy siebie. Błędne koło. Kwadratura błędnego koła.


Jak to zatrzymać?

Każda chwila refleksji jest na wagę złota. Każda chwila, w której kontaktuję się ze sobą samym. Pytam siebie, pytam swoje ciało - co czuję? Czego chcę? A czego nie chcę? To pierwszy krok na drodze do ratunku.

Świadomość pomaga żyć lepiej.

Znam takich mężczyzn. Młodszych i starszych, którzy spotykają się, aby pobyć ze sobą, porozmawiać szczerze o potrzebach serca. Nacieszyć się istnieniem. Męskie kręgi. Miejsce zatrzymania się. I czułego spotkania z samym sobą.


Zasiadam w takich kręgach od dwudziestu lat. Mówimy o nich terapia bez terapii. Pewnie nie zmienimy świata. Ale możemy zmienić siebie. Rozpoznać nasze zranienia i znaleźć sposób, aby zaopiekować się nimi. Może wtedy nie będziemy musieli uciekać w pracę, seks, używki i samobójstwa.


Zapraszam Cię na męski krąg. Informacji szukaj na profilu @warsztaty_meskie na Facebooku i Instagramie.


Zapraszam Cię również na warsztat „W stronę ojca”, gdzie w małej, męskiej grupie będziemy pracować nad naszą męską mocą. Warszawa, końcówka stycznia 2021 r. Online lub stacjonarnie.

Informacja o warsztatach: 

Blog

Facebook



Tekst Roman Praszyński

Fot. Aziz Acharki, Unsplash

sobota, 5 grudnia 2020

Czego uczy nas goły gej na rynnie? Okiem Junga.

Bądź sobą, mówią internetowi spece od rozwoju. Bądź sobą, powtarzają oświeceni guru, jak mantrę. Ale gdy przez chwilę jesteś sobą i wbijasz się na gejowską orgię w Brukseli, zaraz wkracza policja i musisz nago pryskać po rynnie.

Węgierski eurodeputowany, Józef Szajer, właśnie przeszedł do historii politycznej akrobatyki. Zażarty, żonaty homofob, który wpisał do konstytucji, że „małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny” okazał się gejowskim lekkoduchem. Członek rządzącej, prawicowej partii Fidesz, która drakońsko zwalcza narkotyki, miał plecak pełen „koksu”. Ironia? Hipokryzja?


Owszem. Ale przede wszystkim przerost Persony.


Czymże jest Persona? Opisał ja Carl Gustaw Jung, praojciec współczesnej psychoterapii. To taka część osobowości, którą prezentujemy światu. To rodzaj maski, którą zakładamy w kontakcie z innymi ludźmi, z instytucjami, społeczeństwem. Ochrona ego. Musimy udawać, żeby przeżyć, żeby rzeczywistość mogła się toczyć. Przecież sędzia nie zapłacze skazując biznesmana za fałszowanie faktur. Nie mieści się to w konwencji społecznej.


Photo by christian buehner on Unsplash



Persona sędzi musi być poważna, zasadnicza, niewzruszona, jak litera prawa. Nie będzie frywolna, niezdecydowana. Nie przyjdzie do pracy w fartuchu hutnika.


A ksiądz nie pójdzie opalać się na plażę nudystów. No, chyba, że pójdzie. Ale nie powinien. Jego Persona na to nie pozwala.


A jeżeli pójdzie, to jego Persona da mu popalić. Bo persona to nasz strażnik.


Kłopot zaczyna się wtedy, gdy za bardzo zaczynamy utożsamiać się ze swoją Personą. Jeżeli jestem profesorem prawa i w domu swojemu dziecku robię wykład, zamiast wytrzeć mu nosa, gubię się. Zaczynam działać przeciwko sobie. I innym.


Teraz wróćmy do węgierskiego akrobaty. Jakże silną musiał wyhodować sobie Personę! Gej, który ukrywa się tak bardzo, że staje się katem gejów! Toż to tragikomedia godna kamery Agnieszki Holland. Jako polityk zrobił wiele zła, szczując przeciwko swojemu plemieniu. Ale jakaś jego część, głęboko ukryta, musiała męczyć się, cierpieć. Sabotowała jego marny żywot. Szeptała mu nocą, gdy nie mógł spać: „Zrób coś, bo pęknę!”.


I zrobił. Biegał na orgietki, aż sobie wybiegał. Nieświadomie doprowadził do sytuacji, że cały świat dowiedział się, kim jest. Betonowa Persona zawaliła się z hukiem.


I teraz na dwoje babka wróżyła. Albo wyjdzie mu to na dobre. Albo nie wyjdzie. Każda katastrofa jest szansą. Od człowieka zależy, co z nią zrobi.


Kryzys według Arnolda Mindella

Arnold Mindell, następca Junga, twierdzi, że kryzys jest łaską. Zwykle doprowadzają do niego nieujawnione, wtórne części naszej psychiki. A gdy się już ujawnią, możemy wciągnąć je w pole naszej świadomości. Możemy stać się bogatsi o nowe elementy, bardziej pełni, świadomi, mądrzy, elastyczni. Dlatego świadomie przeżyty kryzys jest szansą. Może służyć rozwojowi.


Przeżyłem swój kryzys w tym roku. Zmieniłem zawód, zmieniłem siebie. Wiem, że można upaść. I wstać. Roztrzaskanie tożsamości nie jest końcem życia.


Nie wiem, co będzie z panem od rynny. Pewnie teraz ma uczucie, że świat zwalił mu się na łeb. Ale to minie i może jeszcze wyjść mu na dobre. Dostał od losu szansę. Czy ją wykorzysta?


Tego nie wie nikt. Na pewno coś w nim wybrało bolesną drogę przemiany.


Dlatego pytając, czego uczy nas goły gej na rynnie, pytam, jak mądrze być sobą. Jak zachować równowagę między tym, czego pragnie nasza dusza, a tym, czego oczekuje od nas świat, społeczeństwo. Żeby być sobą między ludźmi, trzeba trochę oszukiwać. Kryć część swoich pragnień, pokrzywdzeń, kompleksów. Ale nie za dużo, żeby nie skończyć na rynnie!


Jeżeli chcesz przyjrzeć się swojej Personie, jeżeli chcesz przyjrzeć się sobie i zobaczyć się w oczach innych mężczyzn - zapraszam na warsztat „W stronę ojca”. 

Już 21 stycznia 2021 r.


Fot. Christian Buchner, Unsplash

środa, 2 grudnia 2020

W stronę ojca. Warsztat rozwojowy dla mężczyzn 21 01 - 25 02 2021 r.

Kłopoty w relacjach? Praca bez satysfakcji? Niskie poczucie wartości? Zaopiekuj się sobą!

Zapraszam Cię na spotkanie, na którym odkryjesz, jak stać się dla siebie dobrym opiekunem. Jak poczuć się pewniej. Jak poradzić sobie z emocjami.

Możesz wybrać formę warsztatu – praca online lub stacjonarnie!


Co czujesz do ojca? Jak wspominasz dzieciństwo? Relacja z ojcem jest bardzo ważna dla mężczyzny. Niestety, w naszych czasach często bywa trudna. Boimy się naszych ojców, czujemy się przez niech opuszczeni, nosimy w sobie gniew. Brak nam dobrych, męskich wzorców. Dlatego gubimy się w życiu. Popełniamy błędy. Nie potrafimy naprawdę zadbać o siebie samych.

Nazywam się Roman Praszyński, jestem terapeutą i znam to ze swego doświadczenia. Mój ojciec pił i był agresywny. Wiele lat zajęło mi nauczenie się, co to znaczy być mężczyzną, dobrym mężem, ojcem, pracownikiem. Na tej drodze popełniłem sporo błędów. W zbudowaniu siebie od nowa pomogła mi terapia i życzliwa obecność innych mężczyzn.

Pod koniec życia ojca zdołaliśmy się do siebie zbliżyć. Pożegnałem go z uczuciem czułości. Dzisiaj zapraszam innych mężczyzn do wspólnej podróży. W stronę ojca. W stronę siebie. Doświadczyłem, że zmiana jest możliwa.


Jeżeli:

- Czujesz się przytłoczony

- Zmagasz się z lękiem, złością, bezradnością

- Twoje związki przynoszą ból

- Czujesz się samotny

- Brakuje Ci „czegoś” w życiu

- Chcesz zbliżyć się do ojca

- Szukasz wewnętrznej mocy i sprawczości


Ten warsztat jest dla Ciebie!



Spotkamy się w kameralnej grupie. W przyjaznej, bezpiecznej atmosferze przyjrzymy się Twoim problemom. Wspólnie zastanowimy się nad trudnościami, które w Twoje życie wniosła relacja (lub jej brak) z ojcem. Będziesz miał czas, aby opowiedzieć o sobie i posłuchać innych. Bliski kontakt z mężczyznami ma moc przemiany.

Pracuję w nurcie psychologii zorientowanej na proces, a to znaczy, że oprócz rozmowy będzie praca z ciałem, ruchem, snami. Z tym, co przynosi życie.

Program warsztatu jest tak pomyślany, abyś mógł wzmocnić swoje wewnętrzne części psychiki. Odwołuję się do dorobku Carla Gustawa Junga i Arnolda Mindella, którzy odkryli, że człowiek składa się z wielu aspektów. Poszukamy naszego wewnętrznego Mędrca, wewnętrznej Kobiety i wewnętrznego Chłopca. Te doświadczenia umożliwią Ci zaopiekowanie się Twoimi zranieniami. Sam dla siebie staniesz się dobrym ojcem.


Jakie możesz odnieść korzyści?


- Więcej przyjaźni dla samego siebie

- Lepszy kontakt ze swymi emocjami

- Lekkość w miłosnych związkach

- Energię i pomysły do zmiany swojego życia, postaw, wyborów

- Lepszą relację z ojcem (nawet jeżeli nie żyje, albo nigdy go nie znałeś!)

- Więcej pewności siebie


Masz do wyboru dwie formy warsztatu: online i stacjonarny. Oba warsztaty są niezależne i osobno płatne. 


Online:

Sześć spotkań na platformie Zoom: w każdy czwartek od 21 stycznia do 25 lutego 2021 r., w godz. 18.00 – 20.30 (w sumie 15 godz.)


Stacjonarnie:

23 stycznia (godz. 10.00 – 18.00) i 24 stycznia (godz. 10.00 – 17.00) 2021 r.. Również 15 godzin zajęć (wliczając w to przerwę na obiad!).


Miejsce:

Pracownia Sedno, Warszawa, ul. Hoża 43/49 lok 10. (wejście od Poznańskiej, pierwsza klatka po lewej stronie). Strona: Sedno.


Cena:

350 zł za 6 spotkań on-line lub warsztat weekendowy.

Warunkiem zapisania się jest wpłata 50 zł. Reszta płatna na pierwszych zajęciach.

Numer konta podam zainteresowanym.


Chcesz o coś zapytać? Porozmawiać?

Kontakt do mnie:

rpraszynski@gmail.com

Tel. 601 897 817