Polecany post

W stronę ojca. Warsztat męski (X edycja)

Dwa dni intensywnej i uważnej pracy nad zmianą. Nad odzyskiwaniem mocy. Czas kontaktu ze swoimi emocjami. Relacja z ojcem jest bardzo ...

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

W stronę ojca. Warsztat dla mężczyzn (VI edycja)

Dwa dni intensywnej i uważnej pracy nad zmianą. Nad odzyskiwaniem mocy. Czas kontaktu ze swoimi emocjami.





Relacja z ojcem jest bardzo ważna dla mężczyzny. Wpływa na związki, pracę, poczucie sprawczości. Niestety, często brakuje nam dobrych, męskich wzorców. Dlatego gubimy się w życiu. Popełniamy błędy. Nie potrafimy zadbać o siebie samych.


Nazywam się Roman Praszyński, jestem terapeutą i znam to ze swego doświadczenia. Mój ojciec nadużywał alkoholu i stosował przemoc psychiczną. Wiele lat zajęło mi nauczenie się, co to znaczy być mężczyzną, dobrym mężem, ojcem, pracownikiem. Na tej drodze popełniłem sporo błędów. W zbudowaniu siebie pomogła mi terapia i życzliwa obecność innych mężczyzn.


Pod koniec życia ojca zdołaliśmy się do siebie zbliżyć. Pożegnałem go z uczuciem czułości. Dzisiaj zapraszam innych mężczyzn do wspólnej podróży. W stronę ojca. W stronę siebie. Doświadczyłem, że zmiana jest możliwa.


Spotkamy się w kameralnej grupie. W przyjaznej, bezpiecznej atmosferze będziemy opowiadać o sobie i słuchać innych. Bliski kontakt z mężczyznami ma moc przemiany.


Zaproszę Cię do spotkania się z Twoim wewnętrznym obrazem ojca, matki i dziecka. Do odkrycia wewnętrznych sprzymierzeńców. Takie doświadczenie wzmacnia siły życiowe. Wspólnie poszukamy, jak stać się dla siebie samego dobrym opiekunem.


KORZYŚCI:

Więcej przyjaźni dla samego siebie. Lepszy kontakt ze swymi emocjami. Energia i pomysły do zmiany swojego życia.


Prowadzący: Roman Praszyński, terapeuta, prowadzący męskie kręgi, literat. Mąż, ojciec trójki dzieci. Lubię grać na gitarze i śpiewać piosenki.


Pracuję w nurcie psychologii zorientowanej na proces. Oprócz rozmów będzie praca z ciałem, psychodrama, wizualizacje. Odwołuję się do dorobku Carla Gustawa Junga, Arnolda Mindella i Berta Hellingera.


POLECENIA:

Jacek Sulej:

Warsztat "W stronę ojca" zmienił moje patrzenie na siebie. Do tej pory myślałem o sobie jako o kimś gorszym. Słowa mojego starszego rodzeństwa były dla mnie jak wyrocznia, jak latarnia morska wskazująca drogę do szczęścia. Wszystkie ważne decyzje w życiu podejmowałem w oparciu o ich słowa. W trakcie warsztatu odkryłem, że jestem w pełni wartościową osobą, równie inteligentną jak moje starsze rodzeństwo i mogę podejmować własne decyzje, popełniać własne błędy”.


Ramza Atti:

Czuję się bardzo uziemiony i osadzony w swojej męskiej energii, w swojej mocy. Dużo pozytywnych zmian się zadziało u mnie na przestrzeni ostatnich tygodni i czuję, że zasługuję to też temu warsztatowi”.


Patryk Soy:

Warsztat „W stronę ojca” to była dla mnie niesamowita podróż w głąb siebie. Jestem ogromnie wdzięczny prowadzącemu za ćwiczenie wizualizacji, dzięki któremu mogłem ponownie spotkać się z energią mojego ojca i wypowiedzieć słowo, które zawsze chciałem, a na które brakowało mi odwagi i czasu. Gorąco polecam!”.


Jacek Kryszkiewicz:

Warsztat z Romanem okazał się szalenie silnym punktem zwrotnym i rozwojowym w moim życiu. To wewnętrzna i jednocześnie grupowa praca, porównywalna do zdobycia szczytu góry.

Dzięki warsztatowi odbudowałem w sobie świadomość własnego potencjału, męskiej siły i fundamentów lidera. Minęło kilka tygodni, a rezultat odczuwalny w życiu zawodowym i prywatnym daje o sobie znać każdego dnia. Jestem szalenie szczęśliwy, że mogłem tak dużo wyciągnąć i dać od siebie podczas tego warsztatu. Peace”.


Termin:

16 października 2021 (godz. 10.00 – 20.00) i

17 października 2021 (godz. 10.00 – 18.00).


Miejsce:

Drama Way

Warszawa, ul. Chocimska 12 m. 4, Górny Mokotów, okolice ul. Puławskiej.


Chcesz o coś zapytać? Porozmawiać?

Kontakt:

Roman Praszyński

rpraszynski@gmail.com

Tel. 601 897 817

Męskie lęki

 

Różowy kolor jest niebezpieczny. Wie o tym każdy mężczyzna.

Bracie, jeżeli myślisz, że jesteś wolnym człowiekiem, załóż różową sukienkę i wyjdź w niej na ulicę.

Ludzie zaraz przywołają cię do porządku.





Męskość to konstrukt społeczny. To wyimaginowany medal, który wręcza społeczeństwo. I chętnie odbiera.

Opowiem wam letnią przygodę:


Lato, słońce, Kaszuby. Jezioro wśród wzgórz, pomost i tylko dwa rowery wodne do wyboru.

Różowy i niebieski.

Uświadamiam sobie, że jeżeli wezmę niebieski, to tylko dlatego, żeby nie wybrać różowego. Ze strachu. Więc wybieram różowy.

Odpływam od pomostu różowym rowerem wodnym. Razem z moimi dziećmi.


Żona na brzegu rozmawia z panią z pobliskiego kocyka.

Rozmawiają o depilacji.


A pani mąż to nie uciął sobie za dużo?” – pyta kobieta, nawiązując do mojego wyboru różowego koloru.

Bum. Właśnie zostałem pozbawiony męskości.


*


My – wszyscy mężczyźni – żyjemy w strachu. W lęku, że wielkie nożyce pozbawią nas naszej tożsamości. Nie możemy płakać, kontaktować się z bezradnością, lękiem, słabością.

Nie możemy być „różowi”.


Bo ciach – i już po nas.


Psychoterapeuta Terrence Real w książce „Nie chcę o tym mówić” opowiada o swoim synu, który lubił się przebierać w sukienki. Do czasu, aż koledzy jego starszego brata wyrazili dezaprobatę.

Porzucił radość. Musiał zaprzeczyć własnej części, aby zostać przyjętym do klubu „mężczyzn”.

Z jakiegoś powodu nasza kultura wymaga, aby chłopiec odciął się od delikatnych części psychiki, stając się „mężczyzną”.


Czy to jedyna droga rozwoju?


Terrence Real:

Z chłopców nie trzeba czynić mężczyzn. Oni już są mężczyznami. Nie muszą pracować nad swoją męskością”.


Mój jedenastoletni syn pracuje. Niedawno byliśmy w sportowym sklepie. Podeszliśmy do kosza z piłkami. Wybrał… różową!



Fot. Henry Hustava, Unsplash.